poniedziałek, 1 września 2014

3. Demonie Oya

-Pójdziemy wszyscy razem na dno. Jedni wcześniej, drudzy później... Niech wasze nicie zostaną naderwane... Czerwona cieć rozleje się w morzu cierpienia. Przepadniemy wszyscy w tej otchłani dusz~ Jedni szybciej inni później i tak stanie się z nami to samo. Zginą kolejne zabawki~ Tego chcesz prawda ?-w sumie z wyjątkiem Asakury, Potter i Hao nie wiedział o czym mówiła blondynka.
Nie była ani uśmiechnięta, ani smutna....
-O czym ona pieprzy ?-spytała lalkarka, jednak kiedy Shi zwróciła na nią obojętne spojrzenie jej ciało przeszył strach. Czuła jakby ktoś wybijał w nią tysiące igieł za jednym razem... Rozrywał serce sztyletami, ale czemu ?
Pluła krwią, reszta zespołu się tym brzydziła i odsunęła się od osuwającej się na ziemię dziewczyny/
-Jedna nić naderwana, która następna -spytała blondynka.-Może ty ?-tu wskazała na Mattie, dziewczyna pokiwała przecząco głową. Nie była w stanie wydusić z siebie słowa.
-Mari daj się trochę pobawić~!-fuknęła rudowłosa nadymając policzki w kacie focha.
-Albo rób to mniej spektakularnie-prychnęła Asakura, na co Shi obdarzyła ją tylko przelotnym uśmiechem.
-No dobrze siostrzyczko, ale daj mi się jeszcze pobawić~!-zawołała blondynka. Jej oczy świeciły na czerwono, a oprócz tego była w nich iskra szalęczości.
-Nie teraz moja kolej Mayka !!!-krzyknęła wiedźma, uderzając kosą o ziemię.
-Róbcie jak chcecie, ja na to sobie popatrzę i pojem popcorn-mruknęła dziewczyna, siadając na ziemi i tak jak powiedziała wyjęła paczkę popcornu.
-Skąd ty to masz ?!
-Wzięłam wcześniej, wiedząc iż będzie mi się nudziło, a Shi albo wy dwie je wykończycie-ziewnęła.-Mari masz może coś do picia ?
-Nie, nie mam Majuś~! Nie mam, ale ja nie chcę ich zabijać~!-oznajmiła blondynka, a prawie wszyscy patrzyli na nią ze zdziwieniem. Świadczyły o tym jakże ciekawe miny... publiczności jak i samych ofiar.-Chcę by się pomęczyły tak samo jak ON kiedy będzie próbował i pomóc-oznajmiła z dziecinnym uśmiechem i błyskiem w oczach. Jak widać nadzieja Hana-gumi szybko zostały rozwiane na wietrze.
-Mogę zaczynać Mari ?-spytała Potter, przygotowując swoją kosę.
-Ależ proszę zacznij... Ja z chęcią dokończę-oznajmiła ze spokojem dziewczyna. Po prostu stała, ale odwróciła głowę lekko do boku uśmiechając się do pewnego szatyna, który nadal uważnie ją obserwował.



****
Wynik był jasny. Oczywiście drużyna Blood no hana zwyciężyła odsyłając przeciwników do szpitala. Nadal szamani zastanawiali się skąd one się wzięły... Nigdy o takiej drużynie nie słyszeli....
Blondwłosa przechadzała się po lesie w poszukiwani arszemika...
Była ciekawa co się stanie z lalką jeśli ją w tej truciźnie zatopi.
-Kim ty jesteś ?-usłyszała dobrze znany jej głos. Chłodny jak TAMTEGO dnia...
-Lalką-odpowiedziała, nucąc dalej pod nosem piosenkę-Dookoła, dookoła tak długo czekałyśmy~ Pobaw się z nami, a jeśli stchórzysz-Zginiesz. Zapomniane siostry tańczą dookoła. Szamański taniec śmierci~ Pobawmy się laleczko, zagrajmy z voodoo. Przetnijmy czerwone nicie bólu~Spotkajmy się zapomniana siostro nad brzegiem. Utopimy Cię z potworem... Niech pamięć zniknie Juro~ Znikaj, gdy tańczymy taniec pożegnalny~ Uciekaj demonie z piekieł, a i tak Cię złapiemy~! Prawda Kurushimi Juro~?-momentalnie Asakura znalazł się przy niej i odwrócił ją siłą w swoją stronę. Nic oprócz pustych oczu i psychopatycznego uśmiechu nie wywnioskował z jej twarzy.
-One~chan chce Cię wyszłać demonie do krainy Ibeyi~! Demonia Oya znajdziesz się tam dzisiejszą nocą, ujrzawszy swego anioła śmierci-Umrzesz. Zwrócisz mi własność mej duszy, potworze-zachichotała cicho, na co wytrzeszczył na nią oczy ze zdumienia.
-Shi~?!-szepnął zaskoczony. Myślał, że zginęła...Przecież popełniła samobójstwo~
-Dobrze kombinujesz Hao-mruknęła uśmiechając się, jednak zanim zdążył coś więcej zrobić ona zniknęła, zostawiając go samego ze swoimi koszmarami~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz